Instytut neurologii sobieskiego poradnia

http://www.comarch-polkas.pl/2017/05/15/zamiana-cennika-programu-comarch-erp-klasyka/

Jedną z prawdziwych placówek o charakterze naukowo-badawczym w Polsce jest znajdujący się dziś w Warszawie, założony w 1951 roku z propozycje grup psychiatrów i neurobiologów, w ostatnim wspaniałego neurofizjologa Jerzego Konorskiego, Instytut Psychiatrii i Neurologii. O randze Instytutu świadczy chociażby fakt, że z 1992 roku współpracuje w zakresie badań naukowych i ćwiczeń ze Światową Organizacją Zdrowia. Misją ośrodka są własne doświadczenia w charakterze psychiatrii i neurologii, koordynacja ich w granicy kraju, udzielanie konsultacji organom państwowym w rozmiarze tych części (raport o narkomanii, raport o HIV i AIDS, prace nad programem antyalkoholowym) oraz działalność diagnostyczna i lecznicza (hospitalizacja i pomaganie w warunkach ambulatoryjnych). Placówka prowadzi również działalność wydawniczą (dwa czasopisma o zasięgu międzynarodowym), szkolenia i przygotowanie doktoranckie. Instytut tworzą dwadzieścia trzy kliniki (m.in. Klinika Nerwic, Klinika Rehabilitacji Klinicznej, Klinika Psychiatrii Dzieci i Młodzieży, Klinika Neurologiczna) i domy naukowe (np. Zakład Zdrowia Publicznego, Zakład Profilaktyki oraz Działania Uzależnień). W rankingu Znanylekarz.pl specjaliści instytutu zyskują zdrowe i dużo pozytywne opinie. Pacjenci chwalą sobie podejście specjalistę do chorego, ich fachowość, szybkość stawiania diagnozy i robione leczenie. Niestety, Instytut Psychiatrii i Neurologii boryka się z niemałymi problemami. W 2014 roku, według dyrektor instytutu, zadłużenie przekroczyło pięćdziesiąt sześć milionów złotych, i jeden budynek wymaga kapitalnego remontu, na który brakuje środków. Niewielka część łazienek, przeciekający dach, nieszczelne okna, zagrzybione ściany, zredukowany personel, brak możliwości odizolowania ciężej słabych i dania komfortowych warunków leczonym to jedynie część kłopotów Instytutu. Kwestia leków na remonty klinik pozostaje kwestią delikatną i według rzecznika Ministerstwa Zdrowia chce od "zasobności resortowego portfela". Być może, w szybkiej przyszłości, uda się wysupłać leki na remont i Instytut będzie mógł prowadzić swoją pozycję leczenia od świtu do końca.